Codziennie rano, gdy budzę się po wietrznej nocy, mam nadzieję, BA! Marzę o tym by w końcu ujrzeć za oknem piękne słońce i biały krajobraz. Co To za ZIMA ja się pytam?????
13 styczeń - 6 stopni i ciągle pada DESZCZ - już któryś dzień z rzędu.
Mam serdecznie dość tej jesiennej aury - nie motywuje mnie do niczego. Chce mi się spać, najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. No ale cóż, życie, trzeba więc wstać i egzystować w takich warunkach jakie mamy.
A koniec grudnia był taki cudowny.... był śnieg i słońce, była ciepła kawa na łonie natury. Zamiast bałwana był żółw :P Na śnieżnym puchu wariowały 2 aniołki :)