Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testujemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testujemy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2018

Szczotka prostująca włosy


Podgrzewana szczotka do prostowania włosów marki Philips




Od lat kilka razy w tygodniu prostuje włosy prostownicą. Jak wiadomo wcale nie jest to łatwa i szybka stylizacja włosów. trzeba odpowiednio chronić włosy, poddając je takiej stylizacji i działaniom wysokiej temperatury
Niedawno moje poranne tortury się zakończyły! A wiecie dlaczego?

środa, 21 września 2016

Rozwijamy wyobraźnię, czyli tworzenie bajek ze Storidoo


Kiedyś jeden mądry człowiek powiedział : "Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe." (Albert Einstein)

Uczmy , wiec nasze dzieci rozwijać wyobraźnię :) A jak można to zrobić w bardzo prosty sposób dowiecie się poniżej:

piątek, 9 września 2016

Ambasadorka LPM - cóż się za tym kryje...



Będąc na urlopie, otrzymałam miłą wiadomość...a mianowicie, że w domu czeka na mnie pachnąca paczka od Le Petit Marseillais.
W ten sposób stałam się pełnoprawna ambasadorka marki.

 

W paczce znalazłam 3 produkty do mycia i próbki do obdarowania znajomych.



czwartek, 9 czerwca 2016

Stovit - dżem naturalnie owocowy.

Kolejna pyszna, słodka kampania od Streetcom. Tym razem miałam, zarówno ja i moja rodzina, przyjemność spróbować dżemów Marki Stovit.


Producent informuje nas :

"Ciut cukru, owoców, że ho, ho! - to właśnie Naturalnie owocowe.

Naturalnie owocowe zawierają tylko to, co dla zdrowia dobre. To pyszny mix owoców z dodatkiem soku z cytryny i aceroli, w którym nie znajdziesz syropu glukozowo-fruktozowego, konserwantów, barwników i sztucznych aromatów. Wysokiej jakości skład, jak również krótki proces przetwarzania, gwarantują zachowanie dużych kawałków owoców, niską kaloryczność oraz to, co w owocach najlepsze – smak prosto z natury.

Naturalnie owocowe to aż 70% owoców i tylko 26% cukru

wtorek, 29 marca 2016

BlogoSfera Canpol babies



Pewnie o blogosferze Canpol już większość z Was słyszała...Nie? To czas nadrobić zaległości!
Zapraszam wszystkie chętne mamy, babcie, tatusiów ....do odwiedzenia strony firmy  CANPOL BABIES  
 http://canpolbabies.com/pl/



Na stronie dowiedzie się jakie produkty oferuje Wam firma, możecie poczytać porady oraz zabawić się w blogosferze. Można zgłosić się do testowania produktów lub tak jak ja...wyrazić chęć organizacji konkursu na swoim blogu.
Miałam już przyjemność organizować taki konkurs...wtedy malowaliście brzuszki ciążowe...Zabawa była udana - zapraszam do wspomnień : DZIKI BRZUSZEK LUB MALUSZEK

W edycji marcowej do wygrania jest śliczny zestaw produktów z serii "sówka"

 http://canpolbabies.com/pl/blogosfera

Kto się będzie z nami bawił? A może sami chcecie zorganizować konkurs - do dzieła!

środa, 13 stycznia 2016

Philips Airfryer w naszej kuchni




Dzięki firmie Philips Polska i platformie Ambasador Innowacji miałam okazję przetestować wielofunkcyjne urządzenie Airfryer XL model HD9240/30. Kilka dni przed tą super świetną wiadomością sama zastanawiałam się nad kupnem tego urządzenia, niestety wysoka cena pozbawiła mnie marzeń :) - miało być numer jeden na mojej liście do świętego Mikołaja. Jak wiecie lubię gotować, piec, smażyć.
Byłam bardzo ciekawa cóż to cudo potrafi. Lubię frytki, ale nie smażę ich na oleju – bo potem przez kilka dnie nie mogę pozbyć się „smrodu” oleju z domu; zazwyczaj przygotowuję te z piekarnika. Gdy tylko kurier przywiózł sprzęt, od razu otworzyłam pudełko i wczytałam się w załączoną w komplecie książeczkę z przepisami. 


 




Pierwszy obiad zjedliśmy już następnego dnia – poszłam na łatwiznę i na pierwszy rzut przygotowałam mrożone nuggetsy rybne i mrożone frytki. Lekko nieufnie podeszłam do instrukcji – wydawało mi się, że w tak krótkim czasie nie przygotuję naraz rybki i frytek w jednym urządzeniu- I tu się myliłam! Oczywiście dla 5 osób, robiłam obiad na 2 tury, ale spokojnie wszystko się upiekło i było chrupiące!


   
Przez kilka dni „bawiłam” się Airfryerem i przygotowałam frytki z ziemniaków, „pieczone”ziemniaczki, upiekłam ciasto, kurczaka oraz zrobiłam z przepisu smażone klopsiki w sosie pomidorowym.

sobota, 12 grudnia 2015

Tort podwójnie czekoladowy

 Dziś przepis na ciasto -tort podwójnie czekoladowy.


Dzięki TalkMarkteing miałam okazję ostatnio testować ramę smąż jak szef kuchni oraz Kasię maślany smak - margaryna do pieczenia. Dzieło z ramą już na blogu - czyli polędwiczki wieprzowe ze śliwką, jabłkami i ziemniaczkami - możecie zobaczyć tutaj RAMA SMAŻ JAK SZEF KUCHNI


Wraz z Kasią upiekłam na urodziny naszego pana domu - tort podwójnie czekoladowy.
Dokładny przepis można znależć na stronie  - KASIA MOJE CIASTO

środa, 9 grudnia 2015

Polędwiczki wieprzowe ze śliwkami, jabłkami i ziemniaczkami.




Tym razem coś na obiad. W związku z tym, że zostałam agentką Talkmarketing i do przetestowania otrzymałam paczkę z Ramą - Rama smaż jak szef kuchni, postanowiłam wykonać jeden z przepisów z książki Talk Agenta. 

 Składniki:


2 cebule pokrojone w piórka
8 małych ziemniaków pokrojone w kawałki
2 jabłka pokrojone w ósemki 
400 g śliwek (ja dałam połowę)
2 duże polędwiczki
ok 60 ml Ramy
pół pęczka posiekanej pietruszki
2 ząbki czosnku
1 gałązka rozmarynu, sól i pieprz 


Sposób przygotowania:

wtorek, 22 września 2015

Monte Snack - czyli miła niespodzianka od trnd


Tym razem otrzymaliśmy bardzo słodką kampanię - a mianowicie zajadamy się kanapkami Monte Snack. Jak zwykle kampania trnd zaskoczyła nas bardzo pozytywnie :) Jedyne czego się obawiałam to odbioru paczki - trzeba było tego dokonać w 48 godzin od jej zapakowania. Gdy dotarł do mnie kurier (oczywiście nie w tych godzinach, w których był zamówiony) paczucha była cała mokra - bałam się co zastanę w środku. Na szczęście wszystko z zawartością było w porządku - pełna instrukcja "obsługi" również.


           


           


środa, 29 października 2014

Blogosfera Canpol


Słyszał już ktoś o Blogosferze Canpol ??


Nie? No to ja zapraszam.


 



" Blogosfera to miejsce, w którym otrzymujecie produkty do testowania lub organizacji konkursów na swoich blogach."  

Jak byłam w ciąży z Jagódką i później jak już była z nami na świecie miałam przyjemność testowania kilku produktów z firmy Canpol. Na stronie można znaleźć ciekawe porady ekspertów i innych mam (moje też tam są :P)

środa, 15 października 2014

Myję zęby, bo wiem dobrze o tym...


"Szczotka pasta, potem ciepła woda,
Tak się zaczyna wielka przygoda.
Myję zęby, bo wiem dobrze o tym,
Kto ich nie myje ten ma kłopoty..."


Któż z nas  nie pamięta słów tej piosenki??? Moje dziewczynki bardzo ją lubią, a Jagódka najpiękniej na świecie śpiewa "O! O! O!"

 Zostałyśmy zaproszone do bardzo pozytywnej akcji, która ma na celu zachęcić dziecko do mycia zębów. 
Oprócz nas w akcji bierze udział kilkadziesiąt innych mam blogerek i ich dzieciaki. Z ciekawością czytam informacje, spostrzeżenia innych rodziców na temat higieny kiełków naszych pociech. Któż inny, jak nie rodzice prawdę ci powie...


https://www.facebook.com/ZachecSwojeDzieckoDoMyciaZebow?fref=ts 

piątek, 27 czerwca 2014

braaaaaaaaaak czasu ..........tygodnie TESTOWANIA


Ale WSTYD..........ponad miesiąc nic nie napisałam, ale ostatnio nie bardzo znajduję czas na cokolwiek.

Od 2 tygodni leczę na zmianę dzieciaki - już chyba lepiej tfu tfu.... choroba, chorobą, ale szaleć można pomimo 39 st  gorączki



poniedziałek, 24 marca 2014

Serowo - szpinakowo


ZAPIEKANE NALEŚNIKI Z SERKIEM BRIE I SZPINAKIEM

Składniki:

Ciasto naleśnikowe:
  • 150 g mąki
  • 2 jajka
  • 250 ml mleka
  • szczypta soli
  • woda
  • masło lub olej roślinny do smażenia
Farsz na ok 5 naleśników:
  • pół opakowania szpinaku
  • opakowanie serka brie najlepiej ziołowy
  • 15 dkg startego sera żółtego
  • łyżka masła
Sos:
  • duże opakowanie śmietanki 30%
  • 15 dkg startego sera żółtego
  • sól i pieprz
Przygotowanie:

Ciasto: Wszystkie składniki należy dokładnie razem wymieszać do jednolitej masy,następnie smażymy naleśniki  na rozgrzanej  patelni aż zarumienią się z każdej strony.


Farsz: na patelni rozgrzewamy łyżkę masła, następnie wrzucamy szpinak i smażymy około 3 minut. Dodajemy pokrojony w kosteczkę serek brie oraz starty ser żółty. Wszystkie składniki farszu dokładnie mieszamy.





Sos: Śmietankę wymieszamy z serem żółtym, doprawiamy solą i pieprzem do smaku.


Na każdy naleśnik nakładamy odrobinę farszu, a następnie go zwijamy.


Zwinięte naleśniki umieszczamy w naczyniu żaroodpornym i zalewamy dokładnie sosem.


Podpiekamy zalane naleśniki w piekarniku około 5 minut aż się ser z wierzchu rozpuści i zarumieni.


SMACZNEGO


p.s  Do wykorzystania serka brie - skłoniło mnie testowanie produktów Turek :) dzięki Streetcom :)

 


czwartek, 19 grudnia 2013

Gellwe - babeczki z różą

W czasie przedświątecznym mam troszkę mniej czasu. Jednak staram się umilać moim bliskim życie, więc i dziś postanowiłam osłodzić im popołudnie.
Dziś na deser :
Babeczki z różą od Gellwe. Zdarza mi się robić gotowe babeczki i powiem szczerze - bardzo je lubię.
Tych jeszcze nigdy nie robiłam, więc jestem ciekawa smaku.


W opakowaniu znajduje się paczuszka z mieszanką do ciasta oraz paczka  mieszanką do przygotowania nadzienia oraz 14 foremek do babeczek.
Dodatkowo potrzebujemy:
2 jajka
75 ml mleka
75 ml oleju
100 ml wody - do nadzienia.


1. Nadzienie:
Do szklanki wsypujemy zawartość opakowania mieszanki do przygotowania nadzienia, dodajemy wodę i odstawiamy na kilka minut.


2. Ciasto:
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni, na blaszce rozkładamy papierowe foremki.
Mieszankę do ciasta wsypujemy do miski - dodajemy, jaja, melko i olej. Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

3. Babeczki
Do foremek rozkładamy ciasto (połowę) następnie łyżeczką nakładamy nadzienię i przykrywamy kolejną warstwą ciasta. Wstawiamy do piekarnika na 18-20 min :D




Do posypania babeczek użyłam cukier puder - Gellwe



Nadzienie pachniało bardzo przyjemnie...teraz czekam na rodzinkę i będziemy konsumować :D
A oto skończone dzieło :


Smacznego 

czwartek, 1 sierpnia 2013

W podziękowaniu od Oillan


Dziś odwiedził mnie kurier - oczywiście mile mnie zaskoczył, bo dostałam sporą paczuszkę, której się nie spodziewałam.
Otwieram a tam - kosmetyki Oillan.

Jak już kiedyś pisałam brałam udział w testowaniu kremu Oillan
TU WPIS OILLAN

W podziękowaniu za testowanie i wyrażenie swojej opinii w specjalnej przysłanej ankiecie dostaliśmy prezencik:



A jeśli jest ktoś ciekawy jak wypadł test kremu zapraszam na stronę   Wyniki testu

Ja jestem zadowolona. Poleciłabym go innym mamą. Moje córy nie mają za dużych problemów ze skórą, wiec dla nas sprawdził się rewelacyjnie. Rozpisywać się nie będę bo wszystkie ciekawe informacje znajdziecie na stronie z wynikami - podsumowaniem testowania :D

A od teraz testujemy pozostałe kosmetyki :D


piątek, 26 lipca 2013

Koniec naszej przygody z CARETERO....recenzja



Mój udział w programie Testero z Caretero rozpoczął się 8 maja 2013 – wtedy to dostałam email z wiadomością, że zakwalifikowałam się do programu i otrzymam do przetestowania 2 produkty:
Z niecierpliwością oczekiwałyśmy wizyty kuriera. I tak 4 lipca tuż po pierwszych urodzinkach Jagódki zawitał do nas Pan kurier z dwiema wielkimi paczuszkami. A tu relacja: http://jara4.blogspot.com/2013/07/przesyka-od-caretero-dotara.html

Do testowania dostałyśmy jednak inny fotelik samochodowy - Shifter 15 -36 kg.
Dziewczynki od razu rzuciły się na paczki i rozpoczęły rozpakowywanie. Walka o fotelik była zacięta, ale w końcu testerką została Amelka ( przede wszystkim dlatego, że to jej przedział kilogramowy i wiekowy a dokładnie waży 20 kg i ma 4,5 roku wzrost 110 cm). Jagódka została testerką krzesełka 2w1 Primus (waga 10 kg, 1 roczek wzrost ok 80 cm) .

Nasze opinie o produktach:

  1. Krzesełko do karmienia Primus: Tu wpis o produkcie http://jara4.blogspot.com/2013/07/fotelik-samochodowy-shifteri-nasze.html 

     

Po rozpakowaniu okazało się, że krzesełko ma bardzo lekkie części, które można szybciutko bez wysiłku złożyć – nawet nie musiałam zajrzeć do instrukcji. Wysokie – spokojnie można postawić bez blatu przy stole, tak aby dziecko uczestniczyło w posiłku z rodziną. Lekkie, bez większych problemów można przesunąć lub podnieść. Kolorowe – co bardzo spodobało się mojej młodszej córce – pewnie myślała, że to zabawka. Można je rozłożyć i mamy wtedy stoliczek i krzesełko dla starszych dzieci.
A teraz szczegóły.
Zalety:
  • lekkie
  • łatwe w montażu
  • opcja 2 w 1 – wysokie krzesełko do karmienia dla młodszych dzieci lub stoliczek i krzesełko dla nieco starszych.
  • regulowane oparcie
  • pasy bezpieczeństwa
  • zabezpieczenie, które uniemożliwia samoistne rozczepienie się obu części (w opcji krzesełka do karmienia) co jest bardzo ważne, gdyż nie musimy się obawiać, że ruchliwe dziecko wypadnie razem z fotelikiem.
  • łatwo wsuwany i wysuwany blat wraz z nakładką do karmienia
  • duży wybór kolorów

Wady :
  • zbyt mały blat (nie mówiąc już o nakładce do karmienia) – nie mieści się standardowy talerzyk do karmienia – wisi oparty o brzegi blatu – co powodowało, że jedząca samodzielnie córka wysypywała jedzenie z chwiejącego się talerzyka.

Krzesełko w opcji stoliczka mogłoby mieć możliwość siedzenia 2 dzieci, ale to już dla bardziej wymagających :D i jeszcze jedna rzecz która ułatwiłaby korzystanie to możliwość zaczepienia nakładki do karmienia – to taka moja uwaga może :D na przyszłość dla producenta.
Moja ogólna ocena 5, jeśli ktoś szuka krzesełka z możliwością demontażu na fotelik i stoliczek to polecam. Gabarytowo większy od standardowych fotelików do karmienia, natomiast porównując z drewnianymi krzesełkami tego typu stanowczo lepszy – przede wszystkim lżejszy i ma więcej zabezpieczeń.

A tak prezentuje się krzesełko "wysokie" i "niskie"
 A tak sobie Jagódka w nim zajada
 Tu sobie znalazłam miejsce na nakładkę
 Tu widać że niestety talerzyk się nie mieści
 2 siostry 1 stolik :D troszkę ciężko się siedzi ale dały radę :D





Gdy dostaliśmy fotelik nigdy nie myślałam,że będę go testowała podczas stłuczki. Niestety przytrafiła się nam, gdy wybieraliśmy się na wycieczkę do Rewy. Fotelik przeszedł test. Amelce nic się nie stało. Stłuczka nie była również wielka i nie było silnego uderzenia.

Co do fotelika – prezentuję się bardzo pozytywnie. Duże, głębokie zagłówki sprawiają wrażenie, że głowa naszego dziecka będzie bardzo bezpieczna. Tapicerka miła w dotyku, ładna kolorystycznie. Bardzo przydatne podłokietniki. I coś co zasługuje na największą pochwałę to : możliwość tego, że fotelik rośnie razem z dzieckiem. Jedną ręką można powiększyć fotelik zarówno na wysokość jak i w szerokości a regulacja ta jest bardzo płynna. Istnieje możliwość pochylenia oparcia – my z tego nie korzystaliśmy, ale na większe podróże na pewno przydatne gdy dziecko uśnie w foteliku.
Fotelik posiada naklejki, z których dowiemy się jak go zamontować w samochodzie – nie trzeba za każdym razem nosić instrukcji, która również jest pod ręką – bo schowana na tylnej ścianie fotelika w małym schowku.

Ogólnie: zalety:
  • duży, głęboki zagłówek
  • możliwość regulacji oparcia jedną ręką (na wysokości i w szerokości)
  • możliwość pochylenia oparcia (2 stopniowa)
  • łatwy w montaży
  • przydatne podłokietniki
  • miła, delikatna w dotyku tapicerka
wady:
nie zaobserwowałam
 Kilka pozycji rozłożenia fotelika

no i to samo ale już z testerką :D


Ogólna ocena 5+ polecam


Wyżej wyrażone opinie są tylko i wyłącznie moją opinią (no i moich dzieci), więc rozumiem, że można się ze mną nie zgodzić.
Firmie Caretero dziękuję za możliwość przetestowania produktów, było to dla nas bardzo ciekawe doświadczenie i chętnie wypróbujemy coś jeszcze :D



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...